Warto poczytać...

o. Józef Augustyn Potrzeba modlitwy

 

1. Modlitwa w chwilach pokus
ROZWAŻANIA REKOLEKCYJNE

Obserwując nasze życie i życie innych widzimy, iż nierzadko przychodzą na nas okresy rozprężenia wewnętrznego, chłodu, oschłości (K. Rahner). W takich chwilach jesteśmy kuszeni, aby zatrzymać się na tym, co zewnętrzne, powierzchowne i materialne. Szczególnie w naszych czasach jesteśmy kuszeni do tego, aby skoncentrować się na materialnym dobrobycie i konsumpcji zmysłowej. Pokusa ta jest przede wszystkim owocem lekceważenia Boga oraz próby urządzania swojego życia i życia innych bez Niego. Patrząc na pokusę tylko od zewnątrz, może nam się wydawać, że łatwo ją przezwyciężyć. Takie odczucie mamy tylko do momentu rozpalenia się w nas pożądliwości. Gdy wzmaga się pożądliwość, wówczas wydaje się nam, że musimy ulec. W chwilach silnych pokus grzech wydaje się koniecznością.

Pójdź za Mną!

Ola Cz. 6 marca 2012

 

"Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: "Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi". I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim". Mt. 4,18-19

 

Abraham – wielki tchórz, który by ratować własną skórę, skłamał ze strachu i oddał swoją piękną żonę Sarę egipskiemu Faraonowi, który omalże jej nie zgwałcił.

Św. Paweł- dyszący nienawiścią do chrześcijan, zabijał i przelewał krew niewinnych ludzi.

Św. Maria Magdalena – piękna kobieta, która oddawała się wielu mężczyznom za pieniądze  - współczesna prostytutka i cudzołożnica.

Prawda was wyzwoli

Ola Cz. 5 marca 2012

 

„I dam wam serce nowe

i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza,
odbiorę wam serce kamienne,
a dam wam serce z ciała.
Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawie
byście żyli według mych nakazów
i przestrzegali przykazań
i według nich postępowali”.
(Ez 36,26n)

 

By być jak uczeń Chrystusa nie wystarczy chodzić do kościoła, modlić się, myśleć czasem z troską o innych, uważać się za wierzącego, chodzić na spotkania modlitewne i mieć poczucie że wszystko jest OK. Moje przeświadczenie, że wszystko jest OK może być pułapką, uśpieniem mojego sumienia, brakiem pokory – „z czego mam się spowiadać? - przecież tak mało grzeszę?”. Tyle dobrych rzeczy robię, modlę się, poszczę, chodzę na Eucharystię, ba - udzielam się społecznie,