• x. J. Kaźmierczak

Rekolekcje ewangelizacyjne z o. Johnem Bashoborą (2)


bash.JPG

„Kościół prosi was, byście szli w mocy Ducha Świętego do ludzi bliskich i dalekich. Dzielcie się z nimi wolnością, którą znaleźliście w Chrystusie. Ludzie tęsknią za prawdziwą, wewnętrzną wolnością. Pragną życia, którego obficie udzielił nam Jezus. Świat u progu nowego tysiąclecia, do którego Kościół się przygotowuje, jest jak pole gotowe do żniwa. Chrystus potrzebuje robotników gotowych do pracy w Jego winnicy” Jan Paweł II

Szukając odpowiedzi na pytanie o istotę, potrzebę i cel rekolekcji ewangelizacyjnych, które już po raz trzeci w tym roku, będziemy przeżywać w Chojnicach można z cała pewnością powiedzieć, że są one realizacją tego wszystkiego o czym Jan Paweł II mówił 15 sierpnia 1993 r. w amerykańskiej metropolii Denver na zakończenie VIII Światowego Dnia Młodzieży. Wołał wówczas do tysięcy młodych – „Nie bójcie się iść na ulice i do miejsc, gdzie gromadzą się ludzie, aby jak apostołowie głosić Chrystusa i Dobrą Nowinę zbawienia na placach miast, osiedli i wsi. Nie czas teraz wstydzić się Ewangelii (por. Rz 1, 16), ale czas głosić ją na dachach (por. Mt 10, 27). Nie lękajcie się porzucić wygodnego, ustalonego sposobu życia, aby podjąć wyzwanie głoszenia Chrystusa we współczesnej metropolii. To wy musicie «wyjść na rozstajne drogi» (por. Mt 22, 9) i zapraszać wszystkich napotkanych na ucztę, którą Bóg przygotował dla swego ludu. Strach bądź obojętność nie mogą nas powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo nie ma ona być sprawą osobistą, prywatną. Trzeba ją umieścić na świeczniku, aby ludzie widzieli jej światło i chwalili naszego niebieskiego Ojca (por. Mt 5,15-16)”. Rekolekcje ewangelizacyjne, to praktyczna realizacja zadań Nowej Ewangelizacji. Według Jana Pawła II – „nowej w swoim zapale, nowej w swych metodach i nowej w środkach wyrazu". Powyższe słowa doskonale wyjaśnili na swojej stronie internetowej (http://www.kielce.opoka.org.pl/?mod=doc&cat=3&id=254) członkowie kieleckiego Dzieła dla Nowej Ewangelizacji. Ich zdaniem

Ewangelizacja nowa w zapale to znaczy w zapale zrodzonym z osobistego spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym, które prowadzi do nawrócenia serca. Owocem tego spotkania jest pragnienie przekazania innym radości wiary.

Ewangelizacja nowa w metodzie polega na głoszeniu kerygmatu, osoby Jezusa umarłego, zmartwychwstałego, uwielbionego jako jedynego Zbawiciela, Pana i Mesjasza - jest to propozycja dla każdego człowieka na dziś. Nową metodą jest też zaangażowanie każdego członka Kościoła, a zwłaszcza świeckich do tego dzieła.

Ewangelizacja nowa w środkach wyrazu domaga się języka egzystencjalnego i biblijnego. Chodzi o to, aby głosić Dobrą Nowinę językiem zrozumiałym dla każdego odbiorcy. Różne sposoby przekazu Ewangelii wypływają z pojęcia inkulturacja i mają służyć rozgłaszaniu całej treści objawionej prawdy.

Chojnickie wspólnoty odnowy Kościoła zdecydowały się na organizowanie kolejnej ewangelizacji, aby ratować chrześcijańską duszę Polski, a w pewnym sensie i Europy. To mocne słowa, ale jak powiada chińskie porzekadło – chcesz uratować cały świat, to uratuj wpierw jedno państwo. Kiedy chcesz uratować państwo, to ocal choćby jedną prowincję. Ratując prowincję pomóż wpierw jakiemuś miastu,…, dzielnicy,… rodzinie, …osobie. W rekolekcjach uczestniczyły osoby z Francji, Szwecji, Niemiec, Węgier, Norwegii i Anglii. Laicyzacja i relatywizm pustoszące Kościoły Zachodu stają się coraz większym zagrożeniem i dla polskich katolików. Warto w tym kontekście przytoczyć kilka faktów; mała Holandia jeszcze w połowie ubiegłego wielu mogła się poszczycić największą na świecie liczbą misjonarzy, którzy stanowili aż 11% wszystkich kapłanów pracujących na misjach, w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło tam 65% wiernych, do komunii wielkanocnej przystępowało 87% parafian, w 1950 r. wyświęcono 325 księży. Dzisiaj w Mszach św. uczestniczy zaledwie 5%, do spowiedzi chodzi 2%,a wyświęca się 2-3 księży rocznie…. Ankieta dotycząca spraw wiary z 1996 r. mówi, że 39% chrześcijan (czy raczej tzw. „chrześcijan) uznaje Jezusa za Syna Bożego, 17% wierzy w istnienie Nieba, a 2% w zmartwychwstanie ciał. Aż 96% Holendrów jest przekonanych, ze można być katolikiem nie chodząc do kościoła… Młody polski kapłan ks. Karol Wojtyła, który odwiedziła Holandię w 1947 r. tak opisał wówczas swoje wrażenia z pobytu –„Uderzyła mnie niezwykle mocna struktura Kościoła i duszpasterstwa w tym kraju, prężne organizacje i żywotne wspólnoty kościelne”.

Tak więc poganiejąca Europa potrzebuje, wspominanej tu już wielokrotnie, Nowej Ewangelizacji – wierności Ewangelii, osobistego spotkania z Chrystusem w sakramentach, Biblii i wspólnocie wiary, głoszenia prawdy o Bogu, człowieku i świecie, świadectwa wiary bezkompromisowej. Nowa Ewangelizacja jest zupełnym przeciwieństwem duszpasterstwa, które z ironią opisał rumuński dramaturg Eugene Ionesco – „W jednym z kościołów słyszałem takie oto słowa księdza: >Cieszmy się wspólnie, uściskajmy sobie wzajemnie ręce…Jezus serdecznie życzy wam: miłego dnia, dobrego dnia!< Jeszcze trochę, a na Komunię będzie się urządzało bar z chlebem i winem, serwowało kanapki i Beaujolais (…). Nic nam już nie pozostaje, nic stałego, wszystko jest w ruchu. A przecież nam potrzebna jest skała (...). Kościół nie chce stracić swych klientów; chce zdobywać nowych adeptów. Pociąga to z sobą pewnego rodzaju godną ubolewania sekularyzację”.

W wielu krajach Kościół znajduje się w podobnej sytuacji jak przed 2 tys. lat – stanowi„znak ziarnka gorczycy i skupia się w niewielkich grupach, pozornie nie mających wielkiego znaczenia, które jednak z całą mocą występują przeciwko złu i wniosą dobro w świat- które wprowadza wen Boga” (Benedykt XVI). W takiej sytuacji trzeba pewnie sięgnąć też do metod z czasów pierwszych chrześcijan. Wojciech Cejrowski powiedział kiedyś, że Chrystus błogosławił dzieci i nauczał dorosłych, natomiast Kościół czyni dziś odwrotnie – naucza dzieci, a dorosłych błogosławi. To oczywiście tylko pewien skrót myślowy, ale warto się nad nim zastanowić. Młode, a jakże dynamiczne chrześcijaństwo, poradziło sobie z pogańskim światem nie „roztapiając się” w nim. W przekazie wiary posługiwano się trzema metodami – kerygmatem odpowiadającym na pytanie czym jest wiara w Jezusa Chrystusa i skierowanym do pogan, katechezą wtajemniczającą w prawdy wiary i adresowaną do katechumenów porwanych orędziem kerygmatu. Trzecią metodą była homilia adresowana do chrześcijan znających i rozumiejących swoja wiarę i pragnących ją ustawicznie pogłębiać. Jednakże, jak napisał o tym we Frondzie (nr 56.) Grzegorz Górny w zsekularyzowanym świecie – „homilia straciła już moc swego oddziaływania gdyż zamiast do osób ugruntowanych w wierze trafia do ludzi nieznających podstaw chrześcijaństwa”.

Tym więc, czego najbardziej brakuje dzisiejszemu światu jest właśnie kerygmat i pogłębiona katechizacja dorosłych. W ten sposób, jak się to zresztą zawsze dzieje podczas rekolekcji ewangelizacyjnych, współczesny człowiek może się dowiedzieć, że chrześcijaństwo to nie system norm i zakazów, jakaś forma filantropii, ale osobista intymna więź z Jezusem Chrystusem. Papież Benedykt tak to opisuje – „Chrześcijaństwo nie jest systemem intelektualnym, zestawem dogmatów, moralizowaniem. Chrześcijaństwo jest raczej spotkaniem, historią miłosną; jest wydarzeniem”.

Takiego właśnie chrześcijaństwa uczymy się na rekolekcjach ewangelizacyjnych. To jest ich istotą, nie cuda i uzdrowienia, ale zaprzyjaźnienie się z Panem Jezusem. Zapraszamy!

x. J. Kaźmierczak

4 wyświetlenia

Powiązane posty

Zobacz wszystkie